Smutny pan w czerni
Written by Mariusz on February 9, 2009W sobotę, na nasze zaproszenie, odwiedził nas ubrany na czarno pan.
Bardzo smutny pan.
Odwiedził nas, a podczas tych odwiedzin pokropił nas przyniesionym przez siebie kropidłem. Symbolicznie pokropił, bo w przenośnym narzędziu do kropienia wyraźnie skończyła się woda.
Następnie zasiadł i oszczędnymi ruchami spisał nasze dane na karteluszek. W swym skrupulatnym notowaniu nie ominął również ufnie wpatrzonego w tajemniczego gościa Mikołaja. Mały liczył pewnie na jakikolwiek kontakt słowno-mimiczny z dziwnie ubranym przybyszem.
Przeliczył się.
Gdy karteluszek był już pełny naszych danych teleadresowych, Smutny Pan pobrał opłatę za usługę w gotówce i oddalił się milcząco.
Widać, że gość ów wyraźnie minął się z powołaniem – powinien zostać Smutnym Urzędnikiem Skarbowym.
Więcej już żadnego pana z tej organizacji do domu nie zaprosimy.
Kolęda 2009, Wrocław, Parafia pod wezwaniem św. Franciszka z Asyżu, 7 lutego 2008


