Warning: mysql_query(): No such file or directory in /home/mzamolski/mariusz.zamolski.com/wp-content/plugins/netlifes-tag-cloud-fatcloud/netlifes-tag-cloud-fatcloud.php on line 61

Warning: mysql_query(): A link to the server could not be established in /home/mzamolski/mariusz.zamolski.com/wp-content/plugins/netlifes-tag-cloud-fatcloud/netlifes-tag-cloud-fatcloud.php on line 61
telewizor | O czym by tu ...

Puste krzesełka w TVN24 …

Written by Mariusz on 31 July 2008 – 11:11 -

… czyli PiS bojkotuje – trolle wyłażą spod kamieni.

Jakie trolle? Ot takie zapomniane jak nawiedzony Marek Jurek, mający dowolnie bzdurne coś do powiedzenia na dowolny temat Artur Zawisza, czy też zwolennik podatku bykowego Marian Piłka.
Troll jak to troll. W naszej polityce to częste zwierze, zwłaszcza na tzw. prawicy.
Wybiera sobie z sondaży ów stwór grupę docelową i kieruje do niej hasła walki o: karę śmierci/łagodne traktowanie przestępców*; niższe podatki/większą opiekuńczość państwa*; umocnienie władzy centralnej/całą władzę w ręce samorządów*;finansowanie partii z budżetu/brak dopłat do partii politycznych**
* niepotrzebne skreślić
** to akurat jest uzależnione od tego czy troll jest w parlamencie czy poza nim – patrz przypadek PO
A czym różni się polityczny troll, od klasycznego polityka? Ano w zasadzie tylko tym, że troll, jako stwór biedny bo pozaparlamentarny i niedofinansowany, musi starać się za wszelką cenę wrócić do sejmu/senatu. Staranie to objawia się zwykle większą śmiesznością, zwaną przez niektórych wyrazistością.

A co owe polityczne stwory robią w telewizorze? Wyjaśniam poniżej:
Redaktorom, którzy przynajmniej nominalnie powinni dbać o równowagę wyrażanych w ich programach opinii, pojawił się wraz z rozpoczęciem bojkotu stacji przez PiS, problem nie lada: Skąd wziąć “prawicowca”?!?
Polityk taki, powinien mieć znaną twarz (z 20% rozpoznawalności pewnie wystarczy), nie zgadzać się z wszystkim co mówi PO i SLD oraz oczywiście mieć tzw. “niepopularne poglądy”, ale głosić je w sposób jak najmniej konfliktowy. Niepopularne poglądy to takie, które są wbrew linii Gazety Wyborczej, TVN24 i Tomasza Lisa.
Wydarta kanapa Prawicy Rzeczypospolitej po prostu spadła redaktorom TVN24 z nieba. Bez niej, trzeba by pewnie zaprosić jakiegoś Wierzejskiego czy innego Korwina-Mikke, a oni przecież występują już tylko w pasmach niedzielno-rozweselających, nie w “poważnej” publicystyce popołudniowo-wieczornej.

Polityka i związane z nim dziennikarstwo to jednak parszywa i dołująca sprawa.

Na całe szczęście, poranek w autobusie prowadzonym przez człowieka, który prawdopodobnie cały życie pyry z pola zwoził, może poprawić ponury nastrój.
Oto jaką dykteryjkę można w nim usłyszeć (autentyk z linii 113).
Autobus z sykiem otworzył drzwi
- Mamusiu, autobus puścił bąka!
- Nie córuś, autobus nie puścił bąka.
- Nie? to kto? pan kielofca?
Dzieci są super … niech no tylko Mikołaj zacznie mówić, będzie się działo …

Subscribe to my RSS feed

Euro 2008? … nuuuuuda …

Written by Mariusz on 9 June 2008 – 11:30 -

… nuda i jeszcze raz nuda.

Dlaczego, a proszę bardzo.

  • po pierwsze, piłka nożna to chyba najnudniejszy sport zespołowy … ponoć krykiet jest jeszcze gorszy … ale co to zmienia?
  • po drugie, nawet jeżeli kogoś to kopanie zajmuje, to na pewno nie w wydaniu reprezentacyjnym … w zasadzie, to nawet znudzonych i zmęczonych piłkarzy to nie zajmuje …
  • po trzecie, nawet jak już człowiek siądzie z browarem przed telewizorem, żeby wypełnić patriotyczny obowiązek kibicowania (jest ponoć taki), to nadzieje się na komentatorów/ekspertów/analityków/fachowców … a oni to dopiero nudzą
  • po czwarte … nawet jak ma się na tyle zdrowego rozsądku, żeby nie gapić się w telewizor, to zanudzą go gazety i “portale” internetowe na różne podstępne sposoby – przed imprezą, o naszych szansach, które ponoć jakieś są – w trakcie imprezy, pseudostatystycznymi bredniami, że niby nie wszystko stracone – a po imprezie, że albo nic się nie stało i dajmy kontynuować “dobrą robotę” trenerowi, albo wykopmy trenera – to wszystko jego wina (w zależności od tego czy aktualnego trenera się popierało przed imprezą, czy też psy na nim wieszało) – przewidywalne, prawda … czyli nudne

A popiątego i poszóstego nie będzie, bo i po co nudzić.

Aha, “patriotyczny obowiązek” oglądania naszych “Orłów” wypełniłem, a jedyne co mnie przykleiło do telewizora to wyśmienita praca operatorów i realizatorów którzy zgrabnie wyłapują zarówno śmiesznych piłkarzy, którzy przy każdym potknięciu udają ból jak przy otwartym złamaniu z przemieszczeniem jak i zestresowanych kibiców rozpaczających po każdej wtopie piłkokopów.

Całe szczęście – jest Kubica …

a za 3 dni mecz o wszystko, za tydzień – oby nie tylko o honor.

Subscribe to my RSS feed